Mateusz Mroczyński
5 na 5 gwiazdekw tym roku
Od 17 lat mieszkam w Toruniu. Z Bellaline na Żółkiewskiego mam relację trochę jak z ex. Bywam tu 2–3 lata z przerwami — jest fajnie, choć nie idealnie. Duży plus za lokalizację, parking, otwarte prysznice i całkiem dobry sprzęt. Klientela bardzo różnorodna, choć osób w wieku 25–40 lat jest stosunkowo niewiele. Największą wartością są ludzie, którzy tu pracują. Szczególnie managerka Marta — osoba naprawdę zaangażowana, która potrafi zadbać o klienta. Już miałem odejść do konkurencji, ale Marta mnie zatrzymała. A teraz kilka uwag i próśb do właściciela: Latem klimatyzacja jest dość mocno ograniczona, a w szatni okna są bez klamek, przez co jest tam duża wilgotność i nieprzyjemny zapach. W łazience z WC w męskiej szatni mimo sprzątania często czuć nieprzyjemną woń. Po remoncie pojawiły się welurowe obicia na ławkach w szatni — niestety szybko chłoną wilgoć i pozostają na nich plamy. Materiał średnio praktyczny w takim miejscu. Godziny otwarcia są dość krótkie jak na współczesne standardy, ale można się do nich przyzwyczaić.



